Zabawa trwa w najlepsze, nagle miś zaczyna robić się... krnąbrny
- Misiu, jak Ty się zachowujesz?
- Misiu uspokój się!
- Misiu!
- Misiu nie zachowuj się jak... jak... jak... jak jakiś niedźwiedź!
----------------
Bo niedźwiedź to nie miś. I Stworzenie najwidoczniej o tym wie ;)
poniedziałek, 24 czerwca 2013
wtorek, 21 maja 2013
Tworzenia Stworzenia - asekuracyjnie
Stworzenie domagało się upieczenia babeczek, Współtwórca Stworzenia całym sercem poparł ten projekt, więc nie pozostało nic więcej jak zabrać się do pracy. Stworzenie wsypywało, wlewało, mieszało, porcjowało i ... na tym etapie jego działania zazwyczaj się kończyły . Ograniczały się tylko do śledzenia upływającego czasu, niezbędnego do otrzymania gotowego produktu. Tym razem było inaczej...
- Odsuń się kochanie od tego piekarnika. Jak będą gotowe to usłyszysz "pikanie" alarmu.
- Nie mogę!
- To, że się w nie tak wpatrujesz nie ma wpływu na to,że będą szybciej gotowe.
- Ale ja muszę!
- Dlaczego?
- Bo one potrzebują mojej asekuracji!
- Odsuń się kochanie od tego piekarnika. Jak będą gotowe to usłyszysz "pikanie" alarmu.
- Nie mogę!
- To, że się w nie tak wpatrujesz nie ma wpływu na to,że będą szybciej gotowe.
- Ale ja muszę!
- Dlaczego?
- Bo one potrzebują mojej asekuracji!
niedziela, 19 maja 2013
Tworzenia Stworzenia - dni tygodnia
- Mamusiu jaki był wczoraj dzień?
- Piątek
- A jaki dzień jest dzisiaj?
- Sobota
- Ha ha ha - nie prawda!
- Jak to? To jaki jest dziś dzień?
- Szóstek!
Znowu twarda logika ;)
- Piątek
- A jaki dzień jest dzisiaj?
- Sobota
- Ha ha ha - nie prawda!
- Jak to? To jaki jest dziś dzień?
- Szóstek!
Znowu twarda logika ;)
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Tworzenia Stworzenia pory obiadowej
- Mamusiu uwielbiam takiego rodzaju obiady!
- To znaczy jakie?
- Pełne ziemniakowatości, surówkowatości i jajowatości!!!
- To znaczy jakie?
- Pełne ziemniakowatości, surówkowatości i jajowatości!!!
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Stworzenie i jego włości
Twórca Stworzenia był w totalnym niedoczasie - Stworzenie w między czasie tworzyło intensywnie. Czas nadrobić zaległości ;)
----------------
W związku z TĄ historią Twórca miał pewne podejrzenia co do możliwości szlachetnego rodowodu Stworzenia - teraz wątpliwości już nie ma. Na bank mamy (tzn. Stworzenie ma ) gdzieś jakiś dworek po przodkach....
Stworzenie pojawiło się nagle na progu swojego pokoju i tonem poważnym oznajmiło:
- Chciałabym poinformować Szanownych Państwa, że oto zamykam swoje włości . Dziękuję za uwagę. Do widzenia! Żegnam!
A dźwięk zamykanych z rozmachem drzwi zsynchronizował się z dźwiękiem opadających różnych części ciała Twórcy i Współtwórcy ... No masz, pokarało nas hrabianką ;)
----------------
W związku z TĄ historią Twórca miał pewne podejrzenia co do możliwości szlachetnego rodowodu Stworzenia - teraz wątpliwości już nie ma. Na bank mamy (tzn. Stworzenie ma ) gdzieś jakiś dworek po przodkach....
Stworzenie pojawiło się nagle na progu swojego pokoju i tonem poważnym oznajmiło:
- Chciałabym poinformować Szanownych Państwa, że oto zamykam swoje włości . Dziękuję za uwagę. Do widzenia! Żegnam!
A dźwięk zamykanych z rozmachem drzwi zsynchronizował się z dźwiękiem opadających różnych części ciała Twórcy i Współtwórcy ... No masz, pokarało nas hrabianką ;)
wtorek, 5 marca 2013
Tworzenia Stworzenia - plastycznie
Współtwórca Stworzenia obchodził urodziny - Stworzenie postanowiło uhonorować go laurką.
Praca nad nią wymagała wielkiego skupienia, nikt nie śmiał przeszkadzać. Z wizytą wpadła babcia Stworzenia, która nic nie robiąc sobie z poburkiwań Stworzenia, które domagało się by zostawić je "w samotności" - uparcie zerkała Stworzeniu przez ramię.
- Rysujesz laurkę do tatusia?
- Tak
- A co to?
- Potwór w jaskini.
- No wiesz?! Narysuj tatusiowi jakieś kwiatki, serduszka...
- Niemądra babcia - tatuś nie lubi kwiatków! Tatuś lubi potwory! Zwłaszcza jaskiniowe!
Babcia wycofała się zaskoczona - z jaskiniowymi potworami lepiej nie zadzierać ;)
Praca nad nią wymagała wielkiego skupienia, nikt nie śmiał przeszkadzać. Z wizytą wpadła babcia Stworzenia, która nic nie robiąc sobie z poburkiwań Stworzenia, które domagało się by zostawić je "w samotności" - uparcie zerkała Stworzeniu przez ramię.
- Rysujesz laurkę do tatusia?
- Tak
- A co to?
- Potwór w jaskini.
- No wiesz?! Narysuj tatusiowi jakieś kwiatki, serduszka...
- Niemądra babcia - tatuś nie lubi kwiatków! Tatuś lubi potwory! Zwłaszcza jaskiniowe!
Babcia wycofała się zaskoczona - z jaskiniowymi potworami lepiej nie zadzierać ;)
czwartek, 21 lutego 2013
Stworzenie spiskuje z Dzikim Zwierzem
Chwila relaksu - Twórca Stworzenia czyta spokojnie książkę, Współtwórca przygotowuje obiad. Stworzenie zajmuje się swoimi sprawami - ot leniwe popołudnie.
Nagle do uszu Twórcy dochodzi szept Stworzenia. Szept skierowany był do kota. Kot wykazał duże zrozumienie sytuacji i spokojnie wpatrując się zielonymi oczami w Stworzenie słuchał uważnie poleceń jakie są mu wydawane. Niby nie kocie zachowanie, ale z Stworzeniem się nie dyskutuje.
- A teraz pójdziesz do Tatusia ale ciiiiiiichutko, zakradniesz się od tyłu, na paluszkach... potem skoczysz jak dziki zwierz i zjesz Tatusia!
( Kot nie ruszył się z miejsca - widać żal mu było zjadać swojego chlebodawcę)
- Idź kociaczku! Szybko! To jedyna okazja. Jesteś dzikim zwierzem - zjedz Tatusia.
Współtwórca, mimo zagrożenia jakie na niego czyhało, postanowił odezwać się znad patelni pełnej makaronu...
- A może niech dziki zwierz zje Ciebie?
- Nieeeeee! (krzyknęło przerażone Stworzenie)
- Dlaczego?
- Bo jestem mała, a małych dzieci się nie je. Nimi nie można się najeść!
.........................................
Kot oblizał się złowieszczo...
Nagle do uszu Twórcy dochodzi szept Stworzenia. Szept skierowany był do kota. Kot wykazał duże zrozumienie sytuacji i spokojnie wpatrując się zielonymi oczami w Stworzenie słuchał uważnie poleceń jakie są mu wydawane. Niby nie kocie zachowanie, ale z Stworzeniem się nie dyskutuje.
- A teraz pójdziesz do Tatusia ale ciiiiiiichutko, zakradniesz się od tyłu, na paluszkach... potem skoczysz jak dziki zwierz i zjesz Tatusia!
( Kot nie ruszył się z miejsca - widać żal mu było zjadać swojego chlebodawcę)
- Idź kociaczku! Szybko! To jedyna okazja. Jesteś dzikim zwierzem - zjedz Tatusia.
Współtwórca, mimo zagrożenia jakie na niego czyhało, postanowił odezwać się znad patelni pełnej makaronu...
- A może niech dziki zwierz zje Ciebie?
- Nieeeeee! (krzyknęło przerażone Stworzenie)
- Dlaczego?
- Bo jestem mała, a małych dzieci się nie je. Nimi nie można się najeść!
.........................................
Kot oblizał się złowieszczo...
Subskrybuj:
Posty (Atom)